wtorek, 30 stycznia 2018

Jelonek, serduszko, krateczka...i króliczek.

     Nie wiadomo kiedy zrobił się koniec stycznia. Po świętach dokończyłam poduszki, których nie zdążyłam uszyć przed świętami. Zwykłe, proste, ale myślałam o takich już w zeszłym roku, z aplikacjami. Czerwona krateczka, zimowa i świąteczna z jasnym beżem.





A cha poduszki, jak widać, recylkingowe z koszuli flanelowej.





      Zrobiłam też króliczą przytulankę - szmatkę do ciągania, memlania i przytulania oczywiście dla młodej damy o imieniu Michalina





      Na koniec troszkę zimy, niewiele takich dni było, więc łapałam śniegowe widoczki. Miejmy nadzieję że jeszcze sypnie śniegiem - najlepiej na ferie.

























Tymczasem

Ps. Zdradzę małą tajemnicę - następne wpisy będą z kołderkami.

Pa

niedziela, 24 grudnia 2017

Świąteczny wianek

Niech wpadnie ktoś na chwilę 
niech powie że pamięta
i to by było tyle 
przynajmniej na te Święta

💗






      Dziś makatka świąteczna, taki wianek chodził mi po głowie chyba dwa lata tzn. w okresach przedświątecznych. Dopiero w tym roku wzięłam się do ostrej roboty i się udało. Dodam, że mam co najmniej kilka świątecznych pomysłów do uszycia, ciekawa co z nimi będzie.

Tymczasem

piątek, 22 grudnia 2017

Do roboty

     Witam świątecznie, dziś moje robocze robótki, tzn. rzeczy praktyczne. Woreczki i fartuszki. Szkolne woreczki zostały uszyte w pierwszych dniach września - tylko zupełnie o nich zapomniałam i tak przed kńcem roku mają swoje 5 minut.




     A teraz fartuszki, jak woreczki dla moich córek. Dziewczyny wyrosły już ze swoich poprzednich fartuszków - troszkę minęło (stare fartuszki wyglądały tak - "klik na link").  Tak jak poprzednio, uszyłam fartuszki w czasie gdy trzeba się szykować do pieczenia pierniczków. Pierniczki już upieczone fartuszki się przydały i mam nadzieję że posłużą jeszcze długie lata.




 Tu akurat przy pieczeniu babeczek.



     A na koniec fartuszek mój uszyty sporo lat temu, mniej więcej jak miałam 10 lat. Na zajęciach z pracy techniki szyliśmy fartuszki, mama miała śliczny materiał - wzór patchwork (kto by pomyślał), tata pomógł w szyciu i mam fartuszek do dziś i cały czas ulubiony, choć inne też mam.


 No cóż, plamy są 😕



Tymczasem

wtorek, 31 października 2017

Ozdoby domowe

Dziś chciałam pokazać to co uszyłam w czasie ostatnich kilku miesięcy. Czasu na szycie mam mało, ale to nie znaczy, że nic nie robię tzn. szyję. W głowie ciągle mi się kłębią różne pomysły.

Na początek - makatka, gobelin, jak nazwać quilt na ścianie? Wallhanging po angielsku, po polsku - ???
może jeszcze coś wymyślę. A co to quilt?? No właśnie. Quilt kiedyś nazwałam - pikowanką, myślę że dość trafnie, czyli jak by to było - ścienna pikowanka. Brzmi sama nie wiem, nieszczególnie.
A to zdjęcia:




Poduszka z sercem z napisem love, błękitno-różowa w różyczki - romantyczna.


Serduszko - zawieszka.

Niedługo powiemy ""idą święta" zacznie się czas przygotowań do Bożego Narodzenia, będziemy szyć serduszka i piec pierniczki. Już nie mogę się doczekać.

Imię - literki, zawieszki dla nowo narodzonego Juliana.



Tymczasem