Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś do ubrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś do ubrania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 grudnia 2016

Torby

Dziś bardzo nieświątecznie, ale postanowiłam nie zostawiać blogowych zaległości na Nowy Rok.

Torby uszyte przed wakacjami, już trochę pojeździły, sprawdziły się. Rozmiar bardzo wygodny na plażę, łikendowy wyjazd, na basen za kilka dni przekonamy się, ale na pewno na świąteczny wyjazd też będą pasowały. Torby uszyte z bawełny i ociepliny wypełnione ciuszkami posłużyły nawet jako poduszki pewnej letniej nocy pod namiotem.



 Tak, to prawda nie zawsze chwale się tym co uszyłam, czasem dziećmi. 💗💗💗💗💗



Dziewczyny maja na sobie tez leginnsy, które uszyłam, a niżej letnie, mietowe bluzeczki.






No to trochę wakacje powspominałam, następny post będzie już w klimacie typowo świątecznym.

Na koniec koszyczek, który posłużył jako dodatek do prezentu.


Pozdrawiam






środa, 10 lutego 2016

Dresówka

Dziś na dresowo, czyli ubranka dla dzieci. Dresówka też w znacznym stopniu bawełniana, świetnie się szyje, świetnie się nosi, polecam.




Zwykła szara, domowa bluza, nie ma elastanu, jest w 100% bawełniana i bardzo fajna w dotyku. Córa ma jeszcze czarną wersję bluzki i legginsów, bo ostatnio przydają się czarne ubranka na różne występy w szkole, ale czarny fatalnie wychodzi na fotkach, wiec nie zamieszczam.


Materiał w parasolki urzekł mnie od razu, ma elastan i fajnie nadaje się na legginsy.


Czapa dla męża, zgubił podobną, którą lubił, a w sklepach nie trafiliśmy na podobną, więc uszyłam. Bluzeczki czerwone szyte w klimacie świątecznym.

Chciałabym uszyć coś dla siebie, mam fajny musztardowy kawałek, tylko na fason nie mogę się zdecydować, żeby nie był za trudny i żeby potem nie leżał w szafie. No zobaczymy, może wkrótce się zdecyduje.

Tymczasem. 







niedziela, 28 czerwca 2015

Znowu torebki

Tak wyszło, że dziś znowu pokazuję torebki, dziś nie dziecięce tylko kobiece na lato. Pierwsza w kwiaty tropikalne, bardzo podoba mi się ten materiał.



 druga strona
 wnętrze

Druga podobna, ale w róże.
 obie strony sa takie same
 wnętrze

Trzecia patchworkowa, troszkę marynarska choć to nie był cel, po prostu napatrzałam się na czerwono-granatowe połączenia z dodatkiem białego.





Czwartej torebki nie ma, za to są koty maskotki. Moja córcia Martuśka znalazła w jednej książce o patchworku  fotki kotków ze skrawków, a że akurat była chora i trochę znudzona siedzeniem w domu naciągnęła mnie na uszycie podobnych. Kolorowych skrawków u mnie dość, więc powstały dwa kociaki (starczyło by na cały zastęp kotków, ale córki dwie). 



A na sam koniec coś zupełnie innego, uszyłam stroje hindusek dla dziewczynek z przedszkolnej grupy mojej Hani. Dziewczynki tańczyły w konkursie o tematyce "orient".



Tymczasem.







piątek, 23 stycznia 2015

Szlafroczki, serduszka i jabłko.

Dziś mała odmiana - coś do ubrania, to już całkowicie tegoroczny projekt, choć planowany był jeszcze w starym roku. Uszyłam dla dzieci szlafroczki, dość długo mi zeszło zanim się wzięłam do roboty, bo rzeczy do ubrania nie należą do moich ulubionych prac, więc odkładałam na później, ale szyło się dość fajnie. Materiał szlafrokowy bardzo fajny mięciutki i milutki, tylko jedna wada dużo śmieci-strzępków zostawia, były wszędzie na mnie, na stole, na podłodze, jak prasowałam lamówki na deskę też się dostały i troszkę potopiły pod żelazkiem. I trzeba było dodatkowo czyścić maszynę. Poza tymi strzępkami wszystko fajnie, materiału starczyło na poduszki i jeszcze coś tam zostało, ale to już chyba na poduszki dla lalek.



 Jeden kwiatek na klacie, drugi na kieszonce, według życzeń.



 Mamy karnawał, więc był bal w przedszkolu moja Hania chciała być Apple White (dla niewtajemniczonych to lalka "Ever After High", córka śnieżki, której jednym z atrybutów jest torebka-jabłuszko), więc szyłam torebkę-jabłuszko. A w przyszłym tygodniu bal w szkole, ha.


Tak sobie myślę, żeby wymienić pasek na "złoty" łańcuszek i może dodać kilka ćwieków, żeby była taka niby "szanelka".
     Szyłam jeszcze suknię aniołka na jasełka, ale nie mam w tej chwili zdjęć, w każdym razie aniołek był śliczny, choć to nie była zasługa sukienki.

Pozdrawiam